niedziela, 23 listopada 2014

Dobrze, że to nie Dzień Nauczyciela. 20 800PLN

Zastanawiacie się czasem, co czują ci, od których kupiliście samochód? Jeśli zdarzy się, że przejeżdżacie obok nich, na pewno poznają swoje byłe auto. Jak reagują na was za kierownicą? Czy się cieszą czy może smucą widząc, w czyje ręce auto popadło?

 Z moimi samochodami nie miałem nigdy dużego szczęścia do ich nabywców. Kolejni właścicieli nie przebierali w środkach żeby doprowadzić wypieszczony wóz do stanu wstępnej zapaści a następnie ruiny. Zwłaszcza dwa spotkane samochody: Volvo 245 i Peugeot 306, zrobiły na mnie przygnębiające wrażenie. Pordzewiałe, brudne, zapuszczone, stanowiły blade odbicie tego, czym te wozy były w moich rękach.
Z tym Zaporożcem jest dokładnie odwrotnie. Widać, że wóz wciąż kwitnie, że pręży się dzielnie przed obiektywem, pobłyskuje chromami. Chce żyć. Wiele dobrego dodaje też wygląd komory silnika - toż to żywcem wyjęte z Porsche 911. Samochód może się podobać i ta świadomość ewidentnie odbija się w jego wypolerowanych reflektorach. Wszystko by było dobrze, gdyby nie jeden szkopuł.
W treści aukcji dowiadujemy się, że auto przez lata stanowiło własność nauczyciela języka polskiego. I świetnie. Pan nauczyciel odpalał w ciepłe dni swojego Zaporożca i cieszył się każdym wspólnie połkniętym kilometrem. Podobnie jak z moimi spotkaniami byłych samochodów, nie życzę panu profesorowi aby kiedykolwiek natknął się na opis aukcji zachwalającej jego były wóz. Po prostu nie.
Zaporożec na aukcji - tutaj.

5 komentarzy:

  1. A na dzień nauczyciela , bez straszeń - proszę jedno auto za jedną pensję nauczyciela ...
    2KZŁ ...

    ps. Nauczyciel

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojcze, musisz do wtorku wytrzymać. będzie do 1200 ;)

      Usuń
    2. Czekam czekam ;) co tydzień naprawdę.

      Usuń
    3. a w tym tygodniu to nawet geograficznie Ojcu powinno podpasować ;)

      Usuń