poniedziałek, 10 listopada 2014

Jak wierny pies. 82 000PLN

Mówią, że terenówka to zupełnie inny gatunek samochodu. O ile zwykłym samochodem jesteśmy w stanie pojechać do sklepu, do babci czy na wakacje, nawet takie w miarę dalekie, to terenówka jest zawsze gotowa urządzić nam walkę o ogień dwa kilometry od domu. I nie chodzi o ich awaryjność, bo akurat dobrze utrzymane wozy są w stanie znieść o wiele więcej niż osobówki. To dzielność terenówki i jej gotowość na walkę z żywiołem sprawia, że właściciele często sami pakują się z nią w tarapaty.

Kiedyś terenówki wykorzystywano głównie do pracy. W cywilu lub w wojsku. Przez lata auta z napędem 4x4 wygrywały wojny, strzegły granic czy dowoziły pracowników w trudno dostępne miejsca. Ich urok nie polegał na stylu czy komforcie a na tym, że dojeżdżały do celu i potrafiły stamtąd powrócić w jednym kawałku. Po II wojnie światowej wielu klientów spojrzało na te wozy przychylnym okiem i tak kolejno mieliśmy w ofercie samochodowych salonów Land Rovery, Land Cruisery i całą plejadę innych wozów z napędem na cztery koła i pojemnym nadwoziem. Przy czym taki L-R był jednym z pierwszych.
Dziś taki wóz wygląda może trochę archaicznie ale nie da się ukryć, że ma w sobie to coś, co sprawia, że chce się do niego wsiąść żeby przeżyć kolejną przygodę. Land Rover nie popędzi nikomu kota po autostradzie ani tym bardziej nie będzie piszczał oponami w miejskich starciach spod świateł. Można być jednak pewnym, że gdy w końcu dotoczy się w Bieszczady, to nie będziecie potrzebowali tam wynajmować quada aby ruszyć na wycieczkę.
Czy ten L-R dopracowano pod względem historycznych szczegółów? I tak i nie. Pewne blaszane elementy są zgodne z oryginałem ale już zderzaki wycięte z blachy niekoniecznie. Prawda jest jednak taka, że w tej cenie nie kupujemy wozu historycznego a raczej coś co ma go przypominać i to głównie przez swoją funkcjonalność. Zresztą, czy gdyby miał tak wszystko idealnie jak z fabryki, to radość z przejazdów przez teren byłaby większa?
Link do aukcji Land Rovera - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz