Gramy z Orkiestrą

czwartek, 27 listopada 2014

Skandalicznie niska cena. 12 300PLN

Tak, kocham Citroeny i owszem, uważam, że taka cena za pierwszej serii CXa to poniżenie. Z drugiej strony, obserwuję rynek używanych samochodów ze wskazaniem na te starsze i widzę, że najpiękniejszy nawet Citroen nie ma najmniejszych szans w starciu z jakimkolwiek wozem z Niemiec. Tacy już jesteśmy.

CX ma wszystko to, co klasyczny wóz powinien mieć. Przede wszystkim ma prezencję. Nic tak nie wygląda jak CX. Chyba, że podjedzie DS. Prezentowany tutaj CX ma na dodatek śliczny jasny lakier i elegancki welurowy środek, również utrzymany w jasnym kolorze.
CX jest w specyfikacji Athena i to oznacza, że mamy do czynienia z wersją nieco wyższą niż podstawowa. Pod nim był Reflex, ale nad nim jeszcze Pallas i GTi. Rocznik 1982 to również ostatni z tak romantycznym nazewnictwem modeli.
Nie chcę nawet słuchać marudzenia, że tylko dwa litry, że słaby, że to, że tamto. Mój zachwyt tym modelem jest subiektywny ale uzasadniony. Podoba mi się w nim wszystko a najbardziej te pełne kołpaki na stalowych felgach. Do tego stopnia, że w swoim czasie założyłem takie na swoim BX. Od razu zyskał dwukrotnie na wartości.
Zróbcie sobie prezent pod choinkę i kupcie tego CXa. Nie dajcie mu wrócić do Holandii.

Aukcja Citroena - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz