czwartek, 20 listopada 2014

To latało ponad dwie paki. 6 000EUR

W czasach swojej świetności ten samochód nie był oferowany przedstawicielom handlowym. Zresztą po tym okresie też nie. I co ciekawe, w przyszłości również nie będzie. Intrygujące jest zatem odkryć, że takie BMW miało w katalogu osiągów wpisaną prędkość maksymalną: 208 km/h.

Tak piszę, bo wiadomo, że tylko przedstawiciel handlowy (nie obrażając tutaj nikogo) jest w stanie ze wszystkiego wycisnąć ponad dwie paki. Tuż za nim ciśnie kierowca białego vana. Ale to osobny gatunek, chociaż pedałując niespiesznie po polskich eSach i Aach, odnosi się przekonanie, że w trasy ruszają tylko przedstawiciele tych dwóch fachów. Co prawda, zdarzają się jeszcze całkiem sprawni i szybcy kierowcy ciężarówek. Tak się jednak składa, że elektroniczny dozór hamuje ich zapędy. Może i dobrze.
Wracając do BMW, w tej serii nie da się pod maską odkryć nic, co by nie było rzędową szóstką. To również okres wprowadzania elektronicznie sterowanego wtrysku paliwa. W tym samochodzie akurat Motronic.
Mamy tu do czynienia z rewelacyjnie wręcz zachowanym egzemplarzem. Zasługą tego jest zapewne niski przebieg, bo raczej nie kraj pochodzenia. Włosi wszak nie stoją w Europie na pierwszym miejscu w klasyfikacji najbardziej dbałych o samochody narodów.
W BMW odnajdziemy wszelkie nowoczesne luksusy. Jest prominentnie usytuowany komputer diagnostyczny z wyświetlaniem ewentualnych usterek lub obszarów techniki wymagających interwencji kierowcy. Jest klimatyzacja i elektrycznie sterowane szyby i lusterka. Można powiedzieć, że współczesny kierowca nie powinien czuć się tu zagubiony i odarty z komfortu.
Czy jednak takiemu autu przystoi dzisiaj autostradowe latanie ponad dwieście na godzinę. Rozsądek podpowiada, że raczej nie. Cóż, skoro to jest BMW, więc raczej będzie chciało pokazać pozostałym użytkownikom drogi na co naprawdę je stać.
BMW w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz