Gramy z Orkiestrą

sobota, 29 listopada 2014

W czerwieni bardzo mu do twarzy. 4 000PLN

Wojciech Sierpowski, znany dziennikarz motoryzacyjny, pierwszy polski juror Car of the Year i krzewiciel wiedzy o projektowaniu samochodów, zwykł odnosić się do frontowej części samochodu jako do twarzy. Gdy się nad tym zastanowić, ma to całkiem spory sens. Ale jeśli na przód auta tak spojrzeć to okazuje się, że nie u wszystkich aut rysy twarzy są szlachetne.

Zresztą szlachetność w tym przypadku to też tylko maska, pod którą - i to dosłownie - kryje się coś, co w legendach o samochodach turbo określa się FMIC. Po ludzku mówiąc jest to powiększony i poprawiony w stosunku do fabrycznego intercooler. Urządzenie służy do schładzania powietrza trafiającego na turbosprężarkę.
Poza tym, Saab jest niemal niezmieniony w stosunku do cywilnych wozów. Jeszcze tylko końcówka wydechu niebezpiecznie wychyla się spod tylnego zderzaka. W kabinie to już prawie sam spokój. Wyjątek stanowi dodatkowy zegar, jak mniemam wskazujący ciśnienie doładowania.
Czerwony Saab może komuś poprawić nastrój w ten listopadowy dzień. Cieszmy się, że zima już blisko. W końcu to pora roku ulubiona przez gorące szwedzkie wozy.

Saab na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz