Gramy z Orkiestrą

piątek, 28 listopada 2014

Z limuzynami nie mają oni lekko. 5 000PLN

Francuzi dzielnie podejmują walkę o prymat w segmencie limuzyn. I niemal zawsze... a tam... zawsze ponoszą w tej walce klęskę. Podobnie jednak jak Fuhrer nie patrzył na historię wyczynów Bonapartego, tak francuscy producenci wciąż wierzą, że kiedyś ich limuzyna będzie Numerem Jeden na salonach.

O ile jednak historia bezlitośnie obchodzi z kolejnymi pokoleniami dużych Renault, Peugeot i Citroenów, o tyle kupujący na rynku używanych powinni mocno ostrzyć sobie zęby na takie wozy. Taki na przykład Peugeot 605 to bowiem nie jest salon Almi Decor na kółkach tylko normalny sedan do codziennej jazdy, który akurat ma wielkość limuzyny. Jak każdy Peugeot (z tych starszych, rzecz jasna) świetnie się prowadzi i wcale nie rzuca nadto w oczy.
O ile z tym nierzucaniem się to właśnie niedobrze gdy stał w salonie, to na komisowym placu czy w ogłoszeniach, ta cecha powinna być jego błogosławieniem. 605 ma ponadczasową linię - zgadnijcie na szybko, z którego ten samochód jest roku? No właśnie, nie jest to takie oczywiste. Wóz ma eleganckie linie, niewiele chromowanych dodatków i dość pospolite wnętrze.
Co nie znaczy, że nie jest miło zasiadać w jego obszernych i miękkich fotelach czy za kierownicą. Co praca dwuramienne koło to w dzisiejszych czasach wydaje się trochę mało, a tych kilka nędznych guziczków na kosoli centralnej na pewno nie zapewnią nam rozrywki podczas postoju w korku. Ale zmuszą nas do prowadzenia intelektualnej dysputy z pasażerem lub samym sobą. A to da nam więcej niż bezmyślne pykanie w dotykowy ekran.
605 w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz:

  1. W sumie to taki większy Peugeot 405... Fajne auta, ale pod warunkiem, że z ostatnich lat produkcji w max wyposażeniu i koniecznie z V6

    OdpowiedzUsuń