niedziela, 21 grudnia 2014

A gdyby jednak spadł śnieg? 8 000PLN

Takie się słyszy na dniach głosy, że zimy to nie będzie pewnie a śniegu to już na pewno. Na pewno, nie na pewno. Nie byłem nigdy drogowcem, ale aż mnie zimny dreszcz przechodzi na myśl, że zima mogłaby mnie znów zaskoczyć. Dlatego sam chcę być przygotowany a ze mną i wy.

Kiedy myślimy o aucie na zimę to z reguły przychodzą do głowy terenówki, bo przecież napęd 4x4. Co więc ważnego jest w zimowym wozie? Przede wszystkim musi mieć ogrzewanie. Co ciekawe niewiele wozów takowe ma sprawne, a ze skutecznością to już w ogóle słabo. Nowoczesne diesle na przykład wytwarzają tak niewiele nadprogramowego ciepła, że nie sposób w nich wytrzymać aż się prawie do celu dojedzie. Wtedy zaczyna lekko dmuchać ciepłym. Zakładając jednak, że grzanie jest, to faktycznie, 4x4 by się przydało. A jeśli nie SUV to co... Subaru? Okazuje się, że z pomocą przychodzi Honda. A konkretnie rzecz ujmując to przychodziła, bo we współczesnym modelu Civic napędu na cztery koła próżno by szukać.
O ile dobrze pamiętam, tylna oś w tym wozie dołączana jest za pomocą jakiegoś elektrycznie działającego patentu. Pewnie specjaliści w komentarzach objaśnią. Skoro jednak Honda to montowała, to można mieć nadzieję, że działa. A poza tym to jeden z najładniejszych modeli Civic jakie produkowano. Płaski jak naleśnik, przestronny wewnątrz i całkiem zgrabny. Oby tylko miał ogrzewanie ;).
Honda w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz