Gramy z Orkiestrą

sobota, 13 grudnia 2014

Ciężko by było wolniej... 17 500PLN

Na codzień poruszam się czasami w124 z tym samym silnikiem połączonym z manualną skrzynią biegów. Cóż, demon prędkości to on może nie jest, ale lubię gulgotanie tego diesla i spokój oraz konsekwencję z jaką silnik rozwija swoją moc przed kierowcą i innymi uczestnikami ruchu. Dlatego uwagę moją przykuło krytyczne podejście właściciela tego M-B do osiągów swojego wozu.

Mam świadomość, że dwadzieścia lat temu automatyczne skrzynie biegów były wolniejsze od ręcznej zmiany przełożeń (dzisiaj jest odwrotnie) i miały mniej biegów (akurat w przypadku 200d ta reguła nie działa), ale też nie zapominajmy z jakim wozem mamy do czynienia.
Po pierwsze, w124 to stateczne kombi i jazda nim ma raczej człowieka uspokajać i rozleniwiać. To nie jest smaochód dla przedstawiciela handlowego. Jeden i drugi szybko by się sobą zmęczyli, a przecież nie o to tutaj chodzi. Dlatego osiągi schodzą na plan dalszy a skupiamy się na komforcie i klimacie.
Tych zaś w tym wozie nie brakuje. Eleganckie linie kombi, śliczny lakier i typowe dla Mercedesa ej serii doskonałe wykończenie i detale to tylko zapowiedź tego co dzieje się w kabinie. Tam mamy świetne tapicerki, prawdziwe drewno i doskonałą wręcz ergonomię. Nie ma człowieka, który nie odnalazłby się w Mercu. No, może poza kwestią operowania pojedynczą dźwigienką przy kierownicy. Ale do tego trzeba przywyknąć.
Mercedes bardzo mi się spodobał i nawet świadomość jego powolności nie jest w stanie zmienić tego zdania. Jeśli zaś dla was to jest zbyt powolna kombinacja, proponuję rzucić okiem na wersję benzynową - tutaj - zbiera się dużo żwawiej a wygląda równie dobrze.

Mercedes 200d na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz