środa, 10 grudnia 2014

Moc czasami przybywa, a czasami nie... 7 990PLN (po opłatach)

Taka nam się wywiązała dyskusja z miłośnikiem starszych BMW, że mocy nigdy nie jest za wiele a często jest jej po prostu zbyt mało. Jeszcze parę lat temu chętnie stanąłbym po jego stronie. To w końcu ja rasowałem swojego Saaba, żeby był mocniejszy. Dzisiaj jednak, wiele się zmieniło.

Usiłowałem sobie przypomnieć, czy rasowanym Saabem zdarzało mi się mknąć z nieprzytomnymi prędkościami czy nie. Nie bardzo. W trasie to było zawsze coś w okolicach 130km/h. Niezależnie od tego ile można było cisnąć. Wychodzi więc na to, że nadmiary mocy u mnie nie były wykorzystywane.
Czy jednak podobnie luźne podejście będzie miał ktoś, komu spodoba się prezentowane Subaru? W końcu marka zobowiązuje i wóz powinien przez większość czasu podróżować w powietrzu a jeśli już dotykać kołami podłoża to niech to przynajmniej będzie fiński szuter, jak w przypadku słynnych lotów Colina McRae. Tylko czy 110 koni uniesie tę Imprezę?
Moim zdaniem, 110 koni w zupełności wystarczy do skutecznej jazdy takim wozem. Może się starzeję, ale w przeciwieństwie do mojego kolegi, nawet BMW e34 z silnikiem o pojemności 1.8 uważam za całkiem zadowalające. Czy ktoś jeszcze zgodzi się ze mną?

Subaru na aukcji - tutaj.

1 komentarz:

  1. z tego co mi wiadomo ten silnik ma 95 koni. jeśli handlarz zawyża sobie moc to ciekawe czy pozostałe informacje są prawdziwe np. przebieg. Wiem, że zdarzają się perełki ale raczej unikałbym samochodów od drobnych handlarzy...

    OdpowiedzUsuń