sobota, 27 grudnia 2014

Najlepsze dla mężczyzny... 66 000PLN

Nawet jeśli nadmiar zajęć sprawia, że człowiek zapomina o zbliżających się świętach, jest coś co mu o tym fakcie zawsze przypomni - reklamy elektrycznych maszynek do golenia. Nigdy, poza grudniem, nikt przy zdrowych zmysłach nawet nie myśli, żeby to cholerstwo reklamować. Dopiero okres tzw. prezentowy sprawia, że ten wynalazek z piekła rodem trafia w oczy zakupujące kobiety. Mężczyzn nie, bo wiedzą, że ten sprzęt do niczego się nie nadaje.

 Z Triumphem jest inaczej. Bardziej znany u nas model Spitfire jest bardziej znany głównie ze względu na niską cenę. Może raczej niższą, bo ostatnio pokazywaliśmy takiego za ponad 50 tysięcy złotych - tutaj. To, jak już jednak wspomniałem, wozidełko dla kobiet. Dla mężczyzn, Triumph przewidział bowiem np. TR6. Konkretnie wyglądającego roadstera z konkretnym silnikiem.

Co prawda w wersji gaźnikowej oferowanej na rynku amerykańskim (z którego pochodzi ten egzemplarz) silnik osiągał tylko 106 koni, ale pojemność 2.5 litra sprawia, że silnik zdrowo zamiata niewielkim samochodem. Czuje się jego moc i nie jest to już zwykły wiaterek we włosach. Jazda TR6 to zadanie dla kogoś z ciężką i pewną ręką. Dla mężczyzny właśnie.

Triumph na aukcji - tutaj.

2 komentarze: