środa, 21 stycznia 2015

Kobyłka do płota. 9 999PLN

Znając wasze upodobania obstawiam, że dzisiejszy wpis będzie się cieszył sporym zainteresowaniem. Co ciekawe, wypuszczając ten model sam producent nie był przygotowany na sukces. Dlaczego zatem Leone stało się takim hitem?

Powodów było zapewne kilka. Na pewno ważny był napęd tego samochodu. Sprawny silnik, świetny układ przeniesienia napędu oraz wspomagająca kierowcę w trudnych warunkach drogowych trakcja 4WD. Po drugie, liczył się klasyczny design nadwozia. Nie ma tu już, typowych dla wcześniejszego Subaru, stylistycznych odlotów i kilogramów chromu. Linie nadwozia są proste, eleganckie. Ponadczasowe. Dopełnieniem nadwozia jest skromne wnętrze, do którego świetnie pasuje chyba określenie "przytulne". Co prawda suwaki i dziwne pokrętła mogą co poniektórych wypłoszyć, ale ci zdeterminowani pozostaną za cienką kierownicą i postanowią zapoznać się z drogą z fotela Subaru. Na nich czeka największa nagroda. Słuchanie pracy silnika.
90 koni z pojemności 1.8 to w latach 80. nie było coś zupełnie oczywistego. I faktycznie, silniki Japończyków uznać należy przede wszystkim za sprawne, w sensie elastyczności. Bokser ma inną nieco charakterystykę pracy od swoich bardziej pionowo ustawionych kolegów. Dzięki temu jazda Leone zyskuje na precyzji prowadzenia.
No właśnie, mamy do czynienia z samochodem z 1986 roku. Wierzcie w to lub nie, ale podany w ogłoszeniu przebieg należy uznać za jak najbardziej wiarygodny. Nie trzeba się też długo temu autu przyglądać, żeby stwierdzić, że to chyba najlepszy egzemplarz Leone w kraju.
Leone ma w sobie tę dozę szaleństwa, za którą kochamy starsze "japończyki", a jednocześnie jest wyładowany po brzegi wyposażeniem i wykonany z niesamowicie trwałych materiałów. Świetny. Aha, radio Mercedesa wypadałoby chyba jednak zastąpić czymś bardziej adekwatnym.
Leone w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz:

  1. Wszystkie japońce z tamtego okresu wyglądają b.podobnie, ogólnie fajne autko w bardzo fajnym stanie !

    OdpowiedzUsuń