sobota, 10 stycznia 2015

Prosto z kosmosu...14 800PLN

Nie wiem czy zauważyliście ale jest wiele aut, przy których ludzie dzielą się na zwolenników i zagorzałych przeciwników. O ile dobrze sobie przypominam, tak było właśnie z małym Audi. Kiedy się pojawiło, albo nawet miało pojawić, ochom i achom nie było końca. Później zaś, przed niemieckim maluchem rozstąpiły się wrota piekieł.

Co ciekawe, A1 było krytykowane dokładnie za to, co się ludziom wcześniej podobało. Nietypowa sylwetka, mały model luksusowej marki, a przede wszystkim aluminiowa konstrukcja. Aha, i nie zapominajmy o masce silnika, która jednak dostępu do niego nie zapewniała.
To A1 było z dużym przymrużeniem oka oparte na konstrukcji jak w Skodzie Fabii. Materiały, pomysły i wykonanie były już jednak jak z innej planety. Techniczne zaawansowanie, jak i zaangażowanie w tak mały wóz przypominało wysiłek jaki podjęli ludzie z Mercedesa przy w124 (tak, wiem, ja o tym w kółko - ale w124 to dobry punkt odniesienia). Małe Audi gasiło całą konkurencję. Przynajmniej na papierze.
W rzeczywistości okazało się wozem tylko przeciętnym w prowadzeniu, za to bardzo drogim w zakupie. Co nie zmienia faktu, że nadal fascynuje i przyciąga. Teraz, w niższej niż w latach młodości, cenie.

Audi na aukcji - tutaj.

3 komentarze:

  1. Tak, tylko że opisujecie model A2 (słownie: a dwa)... A nie A1. Jako osoby interesujące się motoryzacją powiniście wiedzieć chyba o czym piszecie... :|

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, zgadza się. pomyłka zauważona poniewczasie, już nie poprawiałem. oczywiście, że A2.

    OdpowiedzUsuń