piątek, 16 stycznia 2015

Przygotowani do wielkiego skoku w luksus? 7 500PLN

Francuzi i ich limuzyny. Za nic w świecie nie będą takie jak niemieckie czy angielskie. I na pewno nie takie jakie mają Włosi. To jakie? Inne. Muszą być inne i kropka. Dlatego właśnie we Francji lęgły się pomysły na luksusowe auta z podnoszoną tylną klapą. Producent wiedział, że po pierwszych latach prestiżu i luksusu przyjdzie pora na zwykłą codzienną jazdę. I na to te auta przygotował.

Nie sposób odmówić francuskim konstruktorom praktycznego podejścia. Popatrzcie na niektóre generacje Klasy S Mercedesa czy limuzyny Jaguara. Nie mówiąc już o Lanciach. Kiedy kształty tych aut wychodzą z mody (czyli po mniej więcej pięciu latach od wprowadzenia danego modelu), kolejny właściciel zostaje z dylematem: czy udawać biznesmena czy normalnie jeździć? A do normalnej jazdy uchylana tylna klapa jest po prostu konieczna.
W Renault doskonale o tym wiedzieli. W końcu R25 to nie był pierwszy ich taki model. Ani na pewno nie ostatni. Dlatego wszystkie luksusowe elementy są tutaj okrasą do szarej codzienności. Dziś i dla nas osiągalne za śmieszną wręcz cenę.
Świetny jest też benzynowy silnik 2.2. Elastyczny, cichy i mocny. Tak w trzech słowach można podsumować życie pod maską. Dodać też można, że trwały i ekonomiczny. Ale w luksusowej limuzynie trochę nie wypada o takich przyziemnościach wspominać.
 R 25 na aukcji - tutaj.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz