wtorek, 3 lutego 2015

Bez złotych felg będzie nie tylko taniej. 5 999PLN

Jak wiadomo felga dla samochodu to jak but dla człowieka. Na jedne i drugie stanowczo zbyt mało poświęcamy uwagi. Na inne detale zresztą też. To akurat nie moje zdanie tylko fachowców od wciskania ludziom różnych gadżetów. Ale nie w tym rzecz żeby wcisnąć, bo to wciskane musi mieć jeszcze sens. Poza stylem, rzecz jasna.

A tu mamy do czynienia z pojęciem przekombinowania. Weźmy na ten przykład tego Golfa. Świetnie utrzymany i zachowany egzemplarz. Mocny silnik, który całkiem nieźle powinien znieść antyczną skrzynię biegów. Pytanie tylko, co w tym wszystkim robią te złote felgi? Na dodatek wcale nietanie.
Cóż, o gustach się nie dyskutuje, ale uważam, że lepiej będzie się Golf prezentował na skromniejszym obuwiu. Te szerokie kapcie psują nie tylko estetykę tego oszczędnego w formie wozu. One również rujnują sposób w jaki ten Golf jedzie. Fakt, nie jechałem, ale szeroka guma nie może tu nic poprawiać. Ogólnie zatem, brać, a właściciel niech poczeka dwa miesiące i wystawia koła osobno. Na pewno pójdą.
Golf na aukcji - tutaj.

2 komentarze: