sobota, 21 lutego 2015

Coś na kształt Mustanga. 26 666PLN


Tak, wiem. Miał być oddech od Niemców. Ale słowo daję, że najpierw to napisałem, potem zaplanowałem sobie wpis z samochodem innej narodowości a potem wpadł mi w oko ten Ford. Przyznaję, okazałem słabość i przyznałem mu pierwszeństwo. A wy poczekajcie do jutra żeby zadecydować czy było warto.
Capri to zbiór przeróżnych skojarzeń. Sportowy samochód z długim przodem i tylnym napędem. Coś na kształt Mustanga, ale jednak zgrabniejszy. Ford, więc solidne rozwiązania mechaniczne. Przede wszystkim jednak legenda amerykańskiego wozu sportowego to coś, co do Capri przyciąga chyba najbardziej.
Wydaje mi się, że dzisiaj legenda Capri powoli blaknie. Pewnie wiąże się to również z faktem, że aut ubywa i prawdziwym zainteresowaniem cieszą się już tylko te, które z pewnych względów zasługują na zainteresowanie. Jak w przypadku większości nieźle utrzymanych klasyków, cena nie może być niska. I nie jest.
Capri na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz