czwartek, 26 lutego 2015

Kombi czy sedan, byle w czerwieni. 10 800PLN

Mam nadzieję, że pamiętacie jeszcze prześlicznego kombi Kanta, którego prezentowałem nie dalej jak tydzień temu. Albo tydzień z groszami. W tamtym samochodzie urzekła mnie dawno niewidziana linia, ale również kolorystyka. Kombi było czerwone z eleganckim brązowym wnętrzem. Tym razem, coś bardziej wykwintnego - sedan.

Kombi było drogie, kosztowało około 15 tys złotych. Sedan jest znacząco tańszy co nie znaczy, że należy uznać go jakkolwiek za cenową okazję. O nie. Nie, gdy kosztuje ponad 10 tysięcy złotych. Z drugiej strony, oba te auta łączy nienaganna kondycja i świetna prezencja. Dlatego wierzę, że ktoś kto poszukuje samochodu z tej epoki motoryzacji i takiego pochodzenia, na pewno się nimi zainteresuje.
Prezentowany samochód ma wciąż wnętrze z suwakowymi zegarami, ale wszechobecna czerń sprawia, że nie odbiera się go już tak ciepło, jak w przypadku kombiaka. Cóż, można powiedzieć, że zamiast w przyjazne ciepełko, tutaj projektanci poszli w ponadczasową klasykę. Czerń, jak wiadomo, jest zawsze w modzie. Na koniec pytanie: czy ktoś mnie oświeci o co chodzi z tym "Berlinem"?
Kant sedan w ogłoszeniu - tutaj.

2 komentarze:

  1. Może sprzedawcy chodziło o rodzaj nadwozia " berlina", a że rodzaj żeński nie bardzo pasował do fiata to wyszedł Berlin :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tragedia... już można było coś ciekawszego poszukać, zaprezentować... pies z kulawą nogą pewnie by nawet by nie chciał olać koła w tym Fiacie... ten blog umiera ! Złomnik górą

    OdpowiedzUsuń