sobota, 28 lutego 2015

Piękny Garbusek... 28 500PLN

Garbus to jest taki temat, którego powinienem bać się dotknąć. Wiadomo, wóz cieszy się od lat nieprzemijającą estymą ale również jest otoczony czymś w rodzaju fanatycznego kultu. Wszelkie odstępstwa od wewnętrznych reguł obowiązkowych dla zrzeszonych w tej samochodowej parafii, mogą być surowo ukarane. Zresztą pewnie słusznie.

Dlatego zapowiadam od razu oraz wszem i wobec, że nie jestem i nigdy nie byłem żadnej miary autorytetem garbusowym. Takie auto prowadziłem osobiście raz czy dwa w życiu i wspomnienia po tych wyczynach mam co najwyżej średnie. Nie ukrywam, że nie darzę wielkim poważaniem pozycji za kierownicą ani ustawienia pedałów. Nie porywa mnie garbusowy brak mocy ani archaiczne zawieszenie. Natomiast nie ma co ściemniać, że sam widok Garbusa potrafi wywołać uśmiech na każdej (w tym mojej) twarzy a charakterystyczny odgłos maszyny do szycia dobiegający z tłumika to coś czego mógłbym godzinami słuchać zamiast śpiewu skowronka czy innego kanarka.
A już w ogóle sytuacja ma się nadzwyczajnie gdy trafia się tak utrzymany egzemplarz. Wyobrażacie sobie tak niski przebieg w tym starej daty Volkswagenie? Jeśli bezpośrednia weryfikacja potwierdzi wynikający z przebiegu 20 tys kilometrów stan, to niebieski Garbus wart jest każdych pieniędzy, a już na pewno tyle, ile teraz za niego sobie życzą.
Wyobraźcie sobie bowiem nakłady pracy, czasu i kosztów po zakupie egezmplarza za powiedzmy 5 tysięcy złotych, niezbędne w celu doprowadzenia go do analogicznego stanu. To się po prostu nie może udać.
Garbus w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz