czwartek, 19 marca 2015

Niemiecka piękność. 4 900PLN

Tak brzydki, że aż ma w sobie coś... unikalnego. Był taki czas w motoryzacji, że kilku producentów szarpnęło się na mikrosedany. Powiecie, że później zdarzyły się też np. Renault Thalia, ale gdzie tam tej malutkiej Corsie do wybujałych rozmiarów Renault.

Ciekawa sprawa z takimi autkami. Dobrze dobrane proporcje sprawiają, że bez kontekstu, czyli innego, większego samochodu parkującego obok, taka Corsa może się nawet wydawać całkiem sporym wozem. Dopiero gdy do niej podejdziemy albo, co gorsza, wsiądziemy to okazuje się, że mamy do czynienia z czymś, co nie ma prawa mieć dwóch par drzwi i całkiem sporego bagażnika. A jednak to wszystko tu znajdziemy i przy odrobinie dobrej woli może się okazać, że Corsa nieźle sprawdzi się jako mikro-limuzyna. Ale mikro, rozumiecie.
Zajęcie miejsca za kierownicą nie pozostawia już żadnych wątpliwości. To budżetowy samochodzik z lat 80. Ale nawet tutaj znalazło się miejsce na analogowy zegarek a sterowanie nawiewami rozwiązano w typowy wtedy dla marki sposób - suwakami. Taka, jak by nie było, ciekawostka.
Opel w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze: