piątek, 13 marca 2015

Też nie Hąda a wygląda ;). 39 000PLN

Świetnie wyglądają te W124, po prostu świetnie. I wszystko z nimi jest też świetne, gdyby nie tempo w jakim porusza się większość z nich. Co prawda, większość z nich u nas to diesel, a wśród nich dominują modele dwulitrowe, ale na Boga, niech by ten wóz jechał nieco raźniej.

Bach i zostałem wysłuchany. I to w całkiem konkretny sposób. A konkretnie na sposób "400E". To teraz to inna rozmowa. Pełna moc pod maską, ta sama elegancja linii co w 200D i wnętrze, która mimo upływu lat wciąż zachwyca detalem, dopracowaniem, poziomem wyposażenia (tutaj akurat) a materiałami we wszystkich.
Ten samochód to jeden z częściej ostatnio spotykanych u nas tzw. "Japończyków" czyli import z Kraju Wiśni. Poza mniejszym - amerykańskim - wycięciem na rejestrację na klapie bagażnika, pochodzenie poznać można np. po sprzęcie audio. Na japońskim rynek bowiem ten sprzęt był... japoński. Ale i to jest w nim fajne. Bo kto z was może powiedzieć, że ma w aucie sprzęt grający Technicsa?
Mercedes na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz