poniedziałek, 4 maja 2015

Nadużycia fotoszopa. 9 999PLN

Wiem, że podnoszenie kontrastu i zamalowywanie powierzchni elektronicznym pędzlem to praktyki aż nazbyt częste w internetowych ofertach. O ile jednak doceniam umiejętności tych, którzy opanowali stosowne programy to potępiam używanie poszczególnych funkcji do przesady. Na przykład kontrastu.

To fakt, że czasami odrobina kontrastu poprawia odbiór prezentowanego samochodu. Ale przesada sprawia, że tracimy pojęcie oglądanej karoserii. Intensywny kolor zalewa przetłoczenia blach i w końcu mamy do oglądania tylko kolorową plamę. Ble. Nie zważając na te potknięcia, wyrażam zainteresowanie tym Volvo. Zwłaszcza, że to turbo, automat z klimą i na dodatek tzw. przejściówka.
O przejściówkach już tutaj kiedyś było, ale nigdy tego za mało. W tych tzw. przejściowych autach pewne elementy są jeszcze stare (tutaj wszystkie blachy) a inne już nowe (tutaj lampy). Mercedes potrafił np. wprowadzić do starego nadwozia drzwi pozbawione trójkątnej szybki, zupełnie jak np. w Maluchu.
Volvo na aukcji - tutaj.

2 komentarze:

  1. Cudo. Lakier "kameleon". Raz czerwony, raz w bordo wpada. Ładnie wygladzona skora na oparciach kanapy. A w Belgii wszystkie miały licznik w milach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda jakby go pędzlem pomalował :))))) Fotoschopowy przygłup...

    OdpowiedzUsuń