sobota, 2 maja 2015

Rozważania o kolorze. 29 900PLN

Powiecie pewnie, że kolor samochodu nie ma znaczenia, bo przecież kolorem się nie jeździ. Może i tak, ale w takim razie skąd stare powiedzenia typu: biały to nie kolor, to baza. Albo: czerwone są szybsze. No, skąd?

Skoro zaś o czerwieni mowa, to okazuje się, że niejedno ma ona imię. Mam okazję podziwiać teraz Alfę Romeo 164. To wersja V6 więc na owe czasy top. Ale silnik w tym aucie to nie wszystko. Bo zanim go odpalisz, widzisz kolor. W tym zaś przypadku czerwień to prawdziwa eksplozja skojarzeń. Coś w niej jest z purpury, odcienie malinowego, a wszystko zmieszane z krwistą czerwienią. Jak to w Alfie.
Niestety w kontraście do tej kolorystycznej ambrozji z południa Europy stajemy przed niemiecką wersją podejścia do koloru. Czerwień. Nazywana u naszych zachodnich sąsiadów np. Feuer Rot. Albo podobnie. Nie ma tu romantyzmu, ale przede wszystkim ten kolor to po prostu czerwony. Czy nam to przeszkadza?
Mercedes na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz