piątek, 15 maja 2015

Samochód Roku... 7 900PLN

Owszem, mam świadomość, że ten model Opla zdobył ten (wówczas jeszcze zaszczytny) tytuł przed wieloma laty, ale to nijak nie umniejsza uroku tego modelu w moich oczach. Zwłaszcza gdy mamy do czynienia z tak ładnie prezentującym się egzemplarzem.

Co prawda, przy całej elegancji nadwozia, mam z Omegą jeden problem. Nie mogę strawić jej wnętrza. Zastanawiam się, czy to technologia tworzyw sztucznych tak mocno poszła do przodu czy też całą energię twórczą Opel zużył na nadwozie. Fakt pozostaje faktem, że w kabinie Omegi ciężko jest wytrzymać. Tak, jest ona praktyczna. Nosi wyraźne znamiona wpływu nauki zwanej ergonomią. Ale jednak te suwaki do ogrzewania, toporne klawisze wielkości prawie takiej jak w magnetofonach szpulowych czy wreszcie kolorystyka kabiny, to wszystko sprawia, że o ile do Omegi aż się człowiek pali żeby wsiąść to równie szybko chce się z niej wysiadać. Oczywiście, celowo przesadzam, ale coś w tym jest. Sami spójrzcie.
No dobra, przesadzam. Omega to wóz o zupełnie wyjątkowej linii, z elegancko zakrytym częściowo tylnym kołem i ogromną prostotą detalu. To jest ponadczasowe i może się podobać. A wnętrze... Cóż, jak to mówią, nie ma dzieł doskonałych. I może takie już musi pozostać.
Omega w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz