niedziela, 10 maja 2015

Trochę jak prezes Marchionne... 8 900PLN

W latach 90. Ford odważnie lansował coś, co wówczas nazywano "samochodem globalnym". To miał być taki wóz, który sprosta wymogom klientów na wszystkich klientów. Od tamtej pory Amerykanie odeszli i znowu wrócili do owej koncepcji. Dołącza do niej teraz również Fiat.

Z tym, że z Fiatem to już w sumie nie wiadomo jakiego on jest pochodzenia. Biura ma w Holandii, jest notowany na amerykańskiej giełdzie, stanowi zlepek marek włoskich i amerykańskiej. Prezesa ma włoskiego. Ale znowu z tym jego temperamentem księgowego to nie jestem pewien czy pan Marchionne idealnie wpisuje się w popularny obraz Włocha. Cóż, podobnie jak ten - wówczas również trochę globalny - Fiat 850. Produkowany przez Włochów, ale również w Hiszpanii i Jugosławii, można powiedzieć, że przepowiadał marce światową przyszłość.
850 nie jest może takim modelem, za którym głowy obracają się na szyjach, ale jak to produkt włoskiego projektanta - ma w sobie to coś. Bym rzekł: poczciwego. Ani to szybkie, ani zgrabne, ale nikt nie powie o nim, że to niedobry, niegrzeczny, zły samochód. Tylko właśnie, że dobry, ciepły, poczciwy Fiat. Trochę jak pan Marchionne. A może pozory mylą? W przypadku Fiata 850, na pewno nie.
"850" w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz