poniedziałek, 15 czerwca 2015

Leyland proszę państwa. 14 500PLN

Chyba tylko dwie nacje projektują samochody podobnie, ale każda na swój sposób: Anglicy i Włosi. Francuzi to zupełnie inna szkoła, ich auta raczej tchną funkcjonalizmem niż elegancką prostotą. Z kolei elegancja we francuskich wozach występuje w połączeniu z wyższą ceną. Wyższa cena u Anglików i Włochów musi zaś oznaczać prawdziwy barok.

Przypatrzcie się czasem sposobom w jaki projektanci z Wysp i z Buta podchodzą do wnętrza samochodów. Zwłaszcza takich prostych. Pozornie nic tam nie ma, jednak po bliższych oględzinach okazuje się, że zegary albo jeden tylko zegar zamontowano ekstrawagancko a na dodatek jest to dość droga konstrukcja sama w sobie. Tylko pojedyncza. Podoba mi się ta oszczędność formy. Pozwala skupić uwagę na innych, niż technika, aspektach jazdy samochodem. Ale również daje rzadką okazję do popisania się małym klejnocikiem przed pasażerem, który zechce do nas dołączyć.

Mini w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz