Gramy z Orkiestrą

czwartek, 18 czerwca 2015

Po Krokodylu jest Szczupak. 7 900PLN

Myśli samochodziarzy błądzą często po nieznanych ścieżkach. Skąd się bowiem biorą niektóre z określeń na samochody, nie sposób łatwo pojąć. Wczorajszy Saab 900 zwany jest na przykład Krokodylem. Saabiarze lubią utrzymywać, ze to z powodu otwierania maski. Ale przecież nie on jeden w tamtych latach tak miał.
Maskę otwieraną ku przodowi miały na przykład BMW, zwane zresztą Rekinami. Czyli wciąż, jak by nie było siedzimy w wodzie. Musiała być jakaś istotna różnica pomiędzy uchylaniem w Krokodylu i Rekinie. A może Rekin, bo taki napastliwy miał dziób? W takim razie czemu Szczupak?
Ten Passat nie był ani groźny w rysunku, nie miał uchylanej po rekiniemu czy krokodylowemu maski. Nie był nawet specjalnie zwinny czy też szczupły... bo może tutaj doszukiwać się powiązań. Został jednak Szczupakiem i koniec. O wiem, może po prostu świetnie nadawał się żeby pojechać nim na ryby? ;)

Passat w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz:

  1. Mam do tego modelu sentyment ze względu na posiadanego w dzieciństwie resoraka. To był niemiecki radiowóz (oczywiście w jedynym słusznym biało-zielonym malowaniu) z otwieraną tylną klapą, bodajże produkcji firmy Siku. Ciężki był skurczybyk, bo całe podwozie miał metalowe.

    OdpowiedzUsuń