wtorek, 7 lipca 2015

Z kredek, najbardziej lubię temperówkę... 25 000PLN

Nie pierwszy to raz, jak zamieszczam na "Wyszukanych" ten model Subaru... A właśnie, że pierwszy. Naprawdę, sprawdziłem. Były już Imprezy, Legacy, Libero i Leone (nawet kilka). Na SVX-a jednak jakoś nie miałem dotąd smaka. I zastanawiam się dlaczego?

 Może po prostu musiał swoje odstać w kącie, żeby dojrzeć? A może znajdywane dotąd egzemplarze jakoś nie miały "tego czegoś"? Możliwe, że nawet oba te powody miały w ich przypadku zastosowanie a nawet jeszcze coś. W każdym razie, ta sytuacja się zmienia właśnie teraz. Oto SVX, Subaru jakich mało. Chociaż dla Subaru wtedy (lata 90. gdyby kształt nadwozia przeniósł was niechcący w rok 2027) był to po prostu następca modelu XT uformowany zgodnie z pomysłem stylistycznym obecnym już w ówczesnym Legacy.
A skoro o stylizacji mowa, to zapytam: gdzie podział się człowiek, który narysował SVX i dlaczego został z Subaru wydalony na rzecz gościa, który z kredek to najlepiej obsługuje temperówkę?
Subaru na aukcji - tutaj.

3 komentarze:

  1. jak dobrze że nie jestem SUBARYTĄ ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny jest. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że auto jest po prostu nakryte szklaną kopułą. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pytanie czy te niskie boczne szybki lepiej bylo zrobić przesuwne...?

    OdpowiedzUsuń