czwartek, 20 sierpnia 2015

I wprawił w ruch blachę falistą... 6 900PLN

Był taki czas, że blacha falista należała do ulubionych budulców w fabryce Citroena. Z tego materiału wykonano maskę w pierwszych 2CV. Niemal w całości właśnie z takiej blachy budowano vana HY. No i wreszcie to. Wyobraźcie sobie, że taki pojazd stał w salonie w tym samym czasie co awangardowy BX. Nie do wiary...

Już spieszę się ukonkretyzować. Oczywiście, że nie chodzi mi dokładnie o blachę falistą. Wiem, że ten materiał tylko ją przypominał i w rzeczywistości był super aerodynamicznym stopem tytanu i magnezu (da się to w ogóle stopić czy tylko w Citroenie potrafią?), który następnie formowano tak, że w czasie deszczu pojazdy mknęły suchutkie. No ale nawet biorąc tę poprawę. To kurczę nie wyglądało nowocześnie. I na tym chyba polega tajemnica marki Citroen. Wygląda jak z faweli (nikomu nie ujmując) a tymczasem to taki high-tech. Ech ci Francuzi.

Furgonik w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Jeszcze 10 lat temu można bylo kupić w salonie nowiutkiego C15. Wyglądem niewiele ustepowal widocznej tu Dianie. W końcu był jej bezpośrednim następcą.

    OdpowiedzUsuń
  2. to prawda. mało tego, pojawiały się również wersje przedłużane. no i coś o czym nie każdy pamięta, część tych C15 to były samochody montowane w Polsce...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój sąsiad dobija aktualnie C15. Widząc go codziennie na podwórku, muszę stwierdzić, że jednak wygląda znacznie lepiej niż Acadiane.

    OdpowiedzUsuń