czwartek, 17 września 2015

Panie, to zawieszenia lecą w tych francuzach. 9 500PLN

Citroenów miałem w swoim życiu kilka. Znam takich co mieli kilkanaście. Łączy nas jedno - świadomość, że co jak co, ale akurat zawieszenia to jeden z najmniej zawodnych elementów samochodów tej marki. W nowszych Cytrynach potrafi się sypnąć elektronika, w starszych blacha. Ale zawiecha? Mało prawdopodobne.

GSA oczywiście należy do grupy Cytryn z minimalnym wręcz wkładem elektroniki, chociaż rzut oka na coś, co w Citroenie nazywają deską rozdzielczą może nasuwać w pierwszej chwili skojarzenia z mostkiem kapitańskim Strar Treka. Niesłusznie, to tylko taka stylizacja. Okazuje się też, że futurystycznie stylizowane beczułki pełne przełączników, w praktyce okazują się bardzo poręczne i wręcz przyjazne użytkownikowi. Kto nie korzystał, nie wie. Ale warto spróbować i przekonać się na własnej skórze. Do roboty, tradycyjnie, blacha, ale pokażcie mi inny, ponad trzydziestoletni, pojazd, w którym nie ma takiej potrzeby.
GSA świetnie wygląda, doskonale się prowadzi i ma w sobie coś, czego nie znajdziecie w samochodach niemieckich. Ona już wtedy należała do przyszłości. Czego o wielu innych autach nie da się rzec.
GSA w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz: