środa, 23 września 2015

Rok wcześniej w Polsce ogłoszono stan wojenny. 3 500PLN

Nie wiem czy łapiecie analogię. Podczas gdy u nas żołnierze kostnieli przy koksownikach, we Francji ludzie oglądali kolorowe katalogi i zastanawiali się czy ich nowe Fuego lepiej będzie się prezentowało w czerwieni czy może jaskrawożółtym kolorze. Czyli problemy naszych nacji były zgoła inne. Odmienne wręcz.


Nie chcę przez to rzec, że u nas wszyscy gapili się w koksownik (w końcu bowiem przyszła wiosna), a tam w katalog (mieli jeszcze telewizję, telefon i bagietki do miski z kawą - kawę też mieli). Zwracam tylko uwagę, że dzisiejszy smutek na rynku klasycznych samochodów wynika po części z cywilizacyjnej przerwy w programie, jaka w swoim czasie zapadła. A znajdą się i tacy, co stwierdzą, że po wojnie to ta przerwa dopiero w 1989 roku się skończyła, z czym akurat się nie zgodzę.
Fuego to kolejny z pojechanych modeli Renault. Chwilę później Francuzi pokazali światu minivana Espace a wcześniej oferowali opisywaną nie tak dawno Osiemnastkę - tutaj. Swoją drogą zauważyliście ciekawą zbieżność w obu tych autach? Tak, identyczny wzór felg. Ale również bardzo podobna linia i oszczędność formy w kabinie. Świetnie to wygląda. Ja bym już jechał do Krakowa, nie wiem jak wy... ;)

Fuego na aukcji - tutaj.

6 komentarzy:

  1. Gdyby nie inne kosztowne plany, chyba musiałbym odbyć poważną rozmowę z małżonką. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno godny uwagi ... ale pewnie już dawno sprzedany...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm.. czemu nie dodajecie linków ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś były, ale niestety wygasały wraz z ogłoszeniem czy aukcją. od tamtej pory dajemy screeny namiarów na właściciela a cenę umieszczamy w tytule. wtedy nawet po miesiącach, można nawiązać kontakt ze sprzedającym.

      Usuń
  4. Hmm.. czemu nie dodajecie linków ?

    OdpowiedzUsuń