poniedziałek, 28 września 2015

Zero prestiżu, mnóstwo radości. 5 000PLN

Niewielu zgadza się z moim zdaniem, że w kwestii sensownego youngtimerowania nic nie pobije prostych samochodów. Oczywiście, biorę pod uwagę tylko auta w doskonałym stanie, zarówno (a w zasadzie przede wszystkim) blacharskim oraz mechanicznym.

Takim samochodem jest ten Escort. Z pozoru ma niewiele do zaoferowania. Ale przyjrzyjcie mu się bliżej. Ma ładną sylwetkę, ponadczasowy kolor, a gdy zmrużyć oko to jego tył nawet zaczyna przypominać Sierrę. Ale to nie koniec. Escort pochodzi z 1987 roku (więc na zakończenie sezonu możemy jeszcze pokazać się bez najmniejszego wstydu) a przejechał raptem nieco ponad 100 tys kilometrów. Sam mam Citroena z takim przebiegiem i akurat z tego samego roku więc wiem jakie to jest fajne uczucie. No i fakt, ze cała ta radość kosztuje grubo poniżej 10 tys złotych czyli budżet, który właściciele tych wielkich klasyków przeznaczają na konserwację nadwozia, niewielką naprawę mechaniczną lub renowację wnętrza. Mało tego, z początkiem zimy, po prostu dalej będziecie śmigać swoim niebieskim Fordem podczas gdy posiadacze drożyzny będą liczyli koszty garażowania do wiosny. Pomyślcie o tym.

Escort na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz