sobota, 17 października 2015

Bezpowrotna utrata wartości. 7 500PLN

Jakie to smutne kiedy widzi się jak marnie rynek traktuje samochody, o których kupujący niewiele wiedzą więc się ich obawiają. Zresztą polski rynek jest pod tym względem bardzo specyficzny. Jesteśmy ograniczeni do kilku marek (przeważnie niemieckich) a całą resztę traktujemy jak złego wilka. Dlaczego tak się dzieje?
W czerwcu zachęcałem was do kupna ślicznej białej Aurory - tutaj. Wystawiano ją za 9 tysięcy złotych więc jeszcze można było stękać, że trochę drogo. Tego nie da się już w żadnym razie powiedzieć o tym samochodzie. Podobnie jak kilka innych amerykańskich konstrukcji, np. Eagle Vision opisywany - tutaj. Niektóre "amerykany" są tak odważne w projekcie, że przez następne lata po prostu wcale się nie starzeją, a o dynamikę tych aut na pewno nie trzeba się martwić, podobnie jak o trwałość.
Tylko wyobraźcie sobie, że macie własne kluczyki do tego wozu. Toż to latający spodek a nie samochód. Krągłości, totalna awangarda w departamencie oświetlenia i to wnętrze. Zamiast spodziewanego przepychu i zdobnictwa typowego dla Bizancjum, mamy tu przestrzeń, prostotę i hi-tech bardziej przypominający kabinę Star-Treka. To się może podobać. Zdajmy sobie sprawę, że auta w tych cenach to nie inwestycje na lata a przyjemność na dziś. Kupujesz, wsiadasz i mówisz do siebie: "ja p...ę". Warto, w tych trudnych czasach i porze roku przypominającej wnętrze kartonu po telewizorze, sprawić sobie odrobinę frajdy. Naprawdę.

Aurora na aukcji - tutaj.

2 komentarze:

  1. Naprawdę fajne auto. Ciekaw jestem jak z kosztami eksploatacji i trwałością tego auta (szczególnie skrzyni CVT).

    OdpowiedzUsuń
  2. skrzynia to klasyczny automat, otomoto ma dziwne kategorie, w których sprzedający często się nie orientują i zaznaczają "na pałę"

    OdpowiedzUsuń