czwartek, 26 listopada 2015

Gęba sama się śmieje. 6 000PLN

Kto by pomyślał, że jeszcze uda się wyszukać Peugeot 405 w stanie niemal fabrycznym. A jednak, takie cuda wciąż się zdarzają, chociaż nie nagminnie. Pomijam ponadczasową linię tego auta, która jest dziełem Pininfariny (tak, modelu 407, to Włosi stylizowali twoich poprzedników), ale harmonia jaką prezentuje ten pojazd, jest wprost trudna do uwierzenia.

Przesiąść się do 405 ze któregokolwiek ze współczesnych samochodów, będzie niewątpliwie ciężko. Po pierwsze, ma gaźnik, więc odpalanie ze ssaniem. Nie wiem czy ktoś to w ogóle jeszcze dzisiaj potrafi. No, ale może kilku zuchów się znajdzie. Po drugie, nie ma wspomagania układu kierowniczego. Ratunku, jak tym można kręcić. Nie da się. No i po trzecie - brak centralnego zamka czy elektrycznych szyb.

 Trzeba przyznać, że ten pojazd sam pod sobą kopie technologiczny dołek. Co jednak nie ma najmniejszego znaczenia, dla kogoś kto na niego patrzy - jest po prostu prześliczny. Czy też dla kogoś kto odważy się nim jednak przejechać - o ile będzie umiał go uruchomić. Jeśli tak, może liczyć od razu na pierwszy szereg na zlocie youngtimerów w swojej okolicy.
405 jest niemożliwy w prowadzeniu. Silnik 1.4 pracuje cichutko i miękko. Podobnie można powiedzieć o prowadzeniu. Co prawda brakuje tu rozwiązań hydraulicznych rodem z brata Citroena, ale sądzę, że ktoś mógłby uwierzyć, ze takie właśnie hydrauliczne siłowniki zamontowano tu w miejsce sprężyn. Miękko, pewnie, komfortowo.
Samochód ma przebieg raptem 80 tys kilometrów. Nic w nim nie wskazuje na zużycie. Rzut oka pod maskę sprawia, że gęba sama się śmieje. Normalnie, salonowy stan. Serdecznie polecam.

405 w ogłoszeniu - tutaj.

8 komentarzy:

  1. 405 to fajne i mega bezawaryjne auto, pod warunkiem że nie było składane w Lublinie... a ten to chyba Made in Poland...Topowa wersja tego modelu to T16 4x4 no i w serii 200 horsów po machą robi robotę.Moje marzenie :) szkoda tylko, że igły chodzą po ok 20.000 euro :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opisu wynika, że ten egzemplarz pochodzi z Francji.

      Usuń
  2. Paaanie, ale jak to tak bez znaczka z przodu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ehhh. Ci Francuzi to jednak partacze. Nawet cyferek na liczniku nie umią równo ustawić. W Lublinie by dali radę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Swego czasu o tym 405 było głośno na polskich forach i nikt nie wierzył w jego super stan niski przebieg ...cena wywoławcza była 6500...finalnie poszedł za 2600 :) oczywiście to ja go nabyłem i po drobnych ulepszeniach dawali mi już na niego 10k :) oczywiście nie sprzedałem.Stoi sobie w garażu i czeka jak mu stuknie 25lat potem idzie na żółte blaszki :)

    [IMG]http://i68.tinypic.com/fvzptu.jpg[/IMG]

    OdpowiedzUsuń