niedziela, 15 listopada 2015

Okazało się, że to unikat. 100 000PLN

Żyjemy w szczęśliwych czasach. Kochamy samochody, nawet te z peerelu. Kochamy do tego stopnia, że za dobrze zachowane egzemplarze jesteśmy w stanie naprawdę grubo płacić. Tak przynajmniej czują sprzedający. Stąd Trabant Hycomat za 50 tys i ten tutaj fiacior za dwa razy tyle.

W tym samochodzie urzekł mnie przede wszystkim kolor. Jestem w dużym stopniu zwolennikiem zupy pomidorowej ze śmietaną a barwa Fiata sugeruje, że malował go ktoś o takich preferencjach jak moje. Co cieszy. Pomijam drobną wpadkę językową przy pisaniu tytułu ogłoszenia, każdemu morze się zdażyć. Zdziwienie natomiast wywołała informacja o zmianie ceny na wyższą (jak mniemam) po sugestii od rzeczoznawcy. Powiem wam, wiedziałem, że mamy w Polsce dobrych i fachowych rzeczoznawców, ale żeby tak dokładnie udawało im się wyliczać wartości samochodów, to pierwsze widzę. Brawo.

Fiat w ogłoszeniu - tutaj.

1 komentarz: