wtorek, 24 listopada 2015

TANIOŚĆ. Prawie jak słynna sala koncertowa. 1 100PLN

Nie wiem czy wy też to zauważyliście, ale jakoś poginęły modele z tzw. limitowanych serii. Może nie tyle poginęły co sama koncepcja przeniosła się do drogich marek. A przeciętny zjadacz chleba nie ma już możliwości nabycia wielkoseryjnego samochodu z "tym czymś".

Tradycje nazywania popularnych modeli według muzycznego klucza były w Volkswagenie naprawdę rozpowszechnione. Kto z nas nie kojarzy modelu Rolling Stones, który miał oddawać mimochodem cześć wielkiej legendzie muzyki czy tego samego modelu w kultowej wersji "Fire & Ice" gdzie powiązanie było widoczne bardziej w kontekście niemieckiego producenta odzieży - tak mi się przynajmniej wydaje. Cóż, te modele przeminęły i wchodząc dzisiaj do salonu niemieckiej marki (ale pozostałych raczej też) nie ma co liczyć na fikuśnie przygotowaną serię specjalną. Więc cieszmy się Madisonem dziś.

Madison w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz