Gramy z Orkiestrą

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Żaden tam Mercedes. 8 900PLN

Pojęcie luksusu nie jest identyczne we wszystkich krajach. O ile bowiem Niemcy przez luksus rozumieją głównie powszechnie znaną cenę zakupu samochodu oraz fakt, że ta wartość jest przez następne lata względnie dobrze utrzymywana, to Francuzi postrzegają sprawy inaczej.

Francuska limuzyna, podobnie jak niemiecka, również jest droga w zakupie kiedy jest nowa. Z czasem jednak jej wartość obniża lot a potem spada niczym kamień. Czy to jednak znaczy, że takie auto jest od niemieckiego gorsze? Moim zdaniem nie musi tak być. Safrane to świetny przykład świetnego wozu. Mechanicznie wyrafinowany ale to, co dzieje się w jego kabinie to już prawdziwa rozpusta. Gadające komputery, przewygodne fotele, świetne, miękkie prowadzenie. Ten wóz przebija wiele limuzyn również przez fakt, że do jego bagażnika dostajemy się przez wielką unoszoną ku górze klapę. Skoda Superb.. ktoś, coś?

Safrane w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Pierwsze auto, jakim jeździłem po zdobyciu prawa jazdy. Swego czasu mój tata miał dwa egzemplarze, jeden po drugim. Dziś trudno już o porządny egzemplarz. :( Przez niskie ceny zostały zajechane...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uzytkuje Safrane pierwszej generacji na codzien.Auto rozpieszcza komfortem i wyposażeniem,jesli serwisuje sie na czas-bezawaryjne.Jedyna wada przy silniku v6 12v-wysokie spalanie,w miescie 13-15 litrow w manualu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uzytkuje Safrane pierwszej generacji na codzien.Auto rozpieszcza komfortem i wyposażeniem,jesli serwisuje sie na czas-bezawaryjne.Jedyna wada przy silniku v6 12v-wysokie spalanie,w miescie 13-15 litrow w manualu.

    OdpowiedzUsuń