wtorek, 16 lutego 2016

Wolałbym od W201. 10 500PLN

Był taki, przyznaję niedługi, czas kiedy Japończycy zakasowali europejską konkurencję w dziedzinie solidności produkcji i jakości materiałów użytych do budowy samochodów. Ten okres przypadł na dekadę od połowy lat 80. i przyniósł nam na przykład Bluebirda.

Nikogo z wierniejszych czytelników bloga nie muszę przekonywać do mojej sympatii odnośnie tego modelu. Udowodniłem ją po wielokroć i pozostaję w tej kwestii lojalny. Raz nawet posunąłem się do wyjazdu zakupowego po takiego Nissana i wróciłem nim do Warszawy, bardzo zadowolony - tutaj. Z przyjemnością odnotowuję każdy kolejny egzemplarz, który pojawia się w ofertach. Z zainteresowaniem śledzę też jak rosną ich ceny. Na pewno powiedziałem już kiedyś, że wolałbym Bluebirda od Mercedesa 190. Czas pokazał, że nawet z ekonomicznego punktu widzenia, moje zdanie było całkiem trafione. Kto już kupił swojego?

Bluebird w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Mam takiego samego, z tą różnicą tylko że w automacie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i co, lepiej mieć Nissana czy może Merc?

      Usuń
  2. Jak merc to tylko Mercedes 300 SL "Gullwing"

    OdpowiedzUsuń