środa, 27 kwietnia 2016

Jeden po drugim... 86 000PLN

Jeszcze tak chyba nie było, żeby mi się napatoczyły samochody, które wcześniej opisywałem w "Przejażdżkach" i to tak blisko siebie. Tymczasem, po wczorajszym BMW, które (widziałem to) wzbudziło wasze zainteresowanie mimo niektórych negatywnych opinii, przyszła kolej na Jaga.

Ba, gdyby to był zwykły Jaguar S-type to wątpię, że poświęciłbym mu uwagę. Ale skoro jest to wersja "R" to wypada się nim zainteresować. Głównie ze względu na wrażenie jakie zrobiła na mnie jazda takim autem. Te wrażenia przypomnicie sobie - tutaj. Nie tyle jego niebagatelna moc - 400 koni - zapisała się w mojej pamięci co sposób w jaki ten mocarz poruszał się po śliskiej i ośnieżonej drodze. Jeździłem nim wszak po śniegu. Czy mi się ten przód podoba? Niekoniecznie, chociaż w wersji z siatką zamiast plastiku w grillu jest znacznie lepiej. Czy wybrałbym białego? Tak, albo czarnego, jak - tutaj.

Jag w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz