sobota, 9 kwietnia 2016

Lśniąca i czerwona. Nie strażacka. 45 000PLN

Ach te kolory. Nie od dzisiaj wiadomo, że wiele mówią o ludziach i ich wyborach. Więc na ich podstawie okazuje się, że mamy skłonności do szybkiej jazdy lub leniwego snucia się po ulicach. Nie musi to być zawsze adekwatne ale powiedzmy sobie szczerze: w butelkowej zieleni to by nie było to samo.

O amerykańskiej motoryzacji można długo ale pamiętać trzeba, że tamtejszy pickup to coś jak święta krowa. Jest lubiany i poważany. I nie żadnego znaczenia, że bez obciążenia prowadzi się fatalnie a miejsce na pace nierzadko służy tylko liściom i powietrzu. Zresztą ten czerwony wóz jest doskonałym przykładem na to jak zminimalizować praktyczność nadwozia. Ozdobne rury, jakkolwiek świetnie się prezentują, ograniczają wykorzystanie tzw. paki. Czemu zatem służy taki Comanche? Temu samemu co za młodu żelaźniaki. Bo nie każdy samochód musi być praktyczny.

Comanche w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz