czwartek, 19 maja 2016

Dorzuć pan tysiaka. 5 999PLN

Jakoś tak wyczułem w waszych komentarzach do wczorajszego Suzuki, że generalnie nie macie wiele przeciwko niewielkiemu pojazdowi z automatyczną skrzynią pod warunkiem, że... No nie, tych warunków to było akurat kilka.

Przede wszystkim, nie spodobała się archaiczna konstrukcja Suzuki i jego braki w dynamice. I to zarówno tej dynamice ruszania jak i hamowania. Cóż, postanowiłem wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom. Oto Clio. Niby auto pierwszej generacji ale jednak już po tzw. lifcie. Na dodatek w nieprzyzwoicie wręcz tłustej wersji "initiale Paris", która niesie ze sobą mocny silnik benzynowy 1.8 ale przede wszystkim przepych wyposażenia, aluminiowe felgi, skórzaną tapicerkę i mnóstwo innych drobiazgów, o których w przypadku Alto można było tylko zamarzyć. Co ciekawe, Clio kosztuje tylko tysiąc złotych drożej. No więc jak? Lepsze Clio?

Clio w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz