wtorek, 10 maja 2016

Robiłem pod siebie. 10 890PLN

Tak, przyznaję, niezmiennie śmieszy mnie to sformułowanie a w ogłoszeniach samochodów jest ono dość często używane. Do tego stopnia mnie śmieszy, że po lekturze wielu z nich i wybraniu takich perełek językowych, zdecydowałem się nawet poświęcić im specjalną stronę na FB - tutaj.

O ile jednak pewne sformułowania mogą wydać się zabawne ale nie mają właściwie żadnych konsekwencji (a śmiech to zdrowie, już nawet lekarze tak twierdzą) to zmiany wprowadzone w aucie przez sprzedającego nie zawsze muszą przypadać do gustu następnemu, który ma taki wóz przejąć. I tu muszę zakonkludować, że gdybym miał dziś stać się posiadaczem Nivy (a naprawdę od dawna się do tego przymierzam) to byłby to właśnie ten samochód. Zmiany i modyfikacje przeprowadzono sensownie i gustownie. To nie tylko funkcjonalny samochód 4x4 ale też zwyczajnie mi się podoba.

Niva w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. zwłaszcza ze obecny właściciel nie remontował tego auta. Poprzedni właściciel go odbudował - jakieś 3 lata temu auto było na sprzedaż na śląsku i wyglądało jeszcze lepeiej - miało jeszcze szersze koła

    OdpowiedzUsuń
  2. eee tam, z tą szerokością kół to nie można przeginać. w końcu terenówki już z natury słabo się prowadzą a im szersze koło tym gorzej... po asfalcie w sensie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń