niedziela, 26 czerwca 2016

Coś na miarę mocnego portfela. 25 000PLN

W świecie samochodów już odrestaurowanych, wartość wyrażona taką jak w tym przypadku, po prostu nie istnieje. Prosty rachunek, wspólny dla wielu modeli, wskazuje na to jak strzał w "10" na strzelnicy sportowej. A to, że wielu w to nie wierzy, nie zmienia w niczym stanu faktycznego.
Jeżeli bowiem przyjąć, że mamy do czynienia z restaurowanym wozem, liczymy tę naprawę następująco: 10 tys złotych na blachę i lakier - minimum, do tego około drugie tyle na zawieszenie i mechanikę plus około 5 tysięcy na tapicerkę i kolejne pięć na brakującą galanterię.
Ok, to już mamy trzydzieści, ale ten wóz ma automatyczną skrzynię biegów. Na pewno trzeba było wydać około 3-4 tysięcy na jej obsługę. No i co, kolejny tysiąc na opony, o felgach nie wspominam. Nie będę drobiazgowy, ale już mi majaczy liczba 40 a wy udawajcie, że jej nie widzicie. Po mojemu, minimum 20 tysięcy w kieszeni plus mnóstwo zaoszczędzonego czasu. Warto.

Escort na aukcji - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz