poniedziałek, 13 czerwca 2016

Mówi się, że to tylko duży Ford. 9 999PLN

Też tak kiedyś myślałem. Zwłaszcza wtedy kiedy pojawił się model tzw. liftowy. Z całą sympatią do starań Forda, nie da się ukryć, że ten nowocześniejszy (niby) Scorpio był tak brzydki, że ciężko się na niego patrzyło.

Trzeba przyznać, że los o wiele lepiej obszedł się ze Sierrą. Zaczęło w bardzo awangardowej karoserii i takiej sobie technice. Potem design nieco uspokojono, prawdę mówiąc na kształt tego właśnie Scorpio, a na pod maskę trafiła udoskonalona technika. Wszystko perfekcyjnie zbiegło się w czasie. A na następcę wybrano... Mondeo. Ze Scorpio było jakby odwrotnie. Zatem doradzam ze wszech miar, pozostanie przy modelu pierwszej generacji. Jest zwyczajnie bardziej ponadczasowy.


























Scorpio na aukcji - tutaj.

3 komentarze:

  1. Mnie zawsze odrzucała w modelu poliftowym deska rozdzielcza jakby żywcem wzięta z escorta lub transita...

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się, ta deska była próbą wprowadzenia nowoczesności, ale na siłę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieliśmy kiedyś poliftowe Scorpio w sedanie. Z 2,4V6. Cudowne auto. Za każdym razem gdy widzę Scorpio to kręci mi się łezka w oku. I, przeciwnie do Was, Panowie, mnie się zawsze deski rozdzielcze tych aut podobały. :P

    OdpowiedzUsuń