Jeszcze więcej rumakowania ;)

Z początkiem kwietnia 2019 roku uruchomiłem nową stronę, rozwinięcie Wyszukanych. Przez minione lata zgromadziłem tutaj wiele treści ale i potrzebę rozwoju, innego ujęcia mojej pasji - motoryzacji. Dlatego powstał Likonic.pl - czytaj Lajkonik ;).

Zapraszam do dalszej lektury, będzie więcej, lepiej, sprawniej i czytelniej.

Marcin Suszczewski

sobota, 16 lipca 2016

Sportowa mydelniczka. 38 000PLN

Tak to się wszyscy z Trabanta śmieli, że ford karton, że to, że tamto. A jak przyszło co do czego to nie tylko Francuzi wzięli się na serio za plastikowe samochody ale Amerykanie też. Zresztą, o czym my tutaj, połowa aut aktualnie produkowanych to w dużej mierze mydelnice.
Co innego jednak dzisiaj, co innego kiedyś. Takie Fiero na przykład musiało zmierzyć się z falą krytyki. Ten cholerny plastik sprawiał, że tylko prawdziwie stalowe auta to były te prawdziwe, a te z elementami poszycia z tworzyw to już nie.
Ba, nawet dzisiaj widuje się na Kantach naklejki: "Zamiast plastikiem, wolę klasykiem". Odważne to stwierdzenie, bo np. Citroen Mehari (w całości plastikowa wanna) jednak klasykiem jest pełną gębą. A, powiedzmy, że autorzy tekstów na naklejki dbają o chwytliwą zbitkę słów, a nie fakty.

Fiero na aukcji - tutaj.

6 komentarzy:

  1. O jaka fantastyczna baza na replikę Ferrari f355, dobry fachowiec może nawet Testarossę z tego zrobi.




    ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dalej, jak rok temu naklejkę "Gardzę plastikiem, jeżdżę klasykiem" miałem okazję zobaczyć na Corsie B...

    OdpowiedzUsuń