poniedziałek, 18 lipca 2016

Taśma prędkościomierza rozwija się przed oczami. 19 900

Aha, myślicie pewnie, że chciałem napisać "wstęga drogi" ale jesteście w błędzie. Wszak to właśnie w tym modelu Volvo (ale też w wielu innych samochodach z tamtych czasów) przyjęto konwencję paskowego wskazania prędkości.

O tyle to było słuszne, że z psychologicznego punktu widzenia (chyba) taki pasek robi większe wrażenie. No, jest go fizycznie więcej więc kierowca myśli "o, ale zasuwam". Jednak wskazówka to nie to samo. Wychyla się, to fakt, ale przecież nie ciągnie się za nią zielone czy czerwone pole. A tu tak to właśnie wygląda. Myślę, że rozwiązanie jest słuszne, jak by go nie oglądać. I cieszy mnie, że można do niego powrócić. W całkiem zgrabnym opakowaniu.

Volvo w ogłoszeniu - tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz