Gramy z Orkiestrą

środa, 31 sierpnia 2016

To nie był zwyczajny wujek.

Umarł mi wujek. I powiecie pewnie, cóż, zdarza się, takie życie. A wieku też dożył słusznego. To wszystko prawda, ale ten wujek to nie był taki wujek jak inni. Ten był zupełnie wyjątkowy. Pochodził z Francji, z rodziny polskich górników z Lille, i na całe życie zaraził mnie miłością do tamtej motoryzacji. To od niego dostałem modelik granatowego Citroena GS, jemu zabrałem katalog Saaba 99, to wreszcie on z cierpliwością i zaufaniem dał mi poprowadzić swoją jasnożółtą Skodę 105. Wujku, zawsze cię będę pamiętał. I ty nie zapomnij o mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz