czwartek, 10 listopada 2016

Burgund. Świetnie smakuje i takoż wygląda. 8 950PLN

To nie jest tak, że kompletnie nie interesuję się tym, co inni piszą na swoich motoblogach a nawet swoich fanpejdżach. Swoją drogą to ciekawy wynalazek. Jak ludzie dochodzą do tego, że poza swoją stroną na FB i stroną bloga tworzą jeszcze stronę tzw. osoby publicznej.
Wydawać by się mogło, że o czyjejś popularności czy poważaniu u innych powinni zadecydować... ci inni. No, tak się jednak składa, że u nas często to sami celebryci "in spe" sięgają po koronę. Taki kraj, chciałoby się rzec, a bardziej: takie czasy. No więc na tych stronach osób publicznych, zwłaszcza takich co to żyją z promowania nowych samochodów, coraz częściej ostatnio czytam jakie to używane be a nowe cacy. To pewnie zbieg okoliczności, że w tym samym czasie ważą się losy nowych opłat, które mają uśmiercić świat starszych samochodów i niekoniecznie całkiem klasycznych, tylko takich, na które nas, normalnych ludzi, po pierwsze stać a po drugie się nam podobają. Jestem tendencyjny powiecie? Może tak, ale dzisiaj dobry przykład takiego myślenia. Proszę mi bowiem wskazać w dzisiejszych ofertach możliwość takiego zakombinowania kolorem i materiałem jak w tym Saabie za niecałe 10 tys złotych. I naprawdę, bez napinki, nie musi mieć 200 koni. Nie znajdziecie takiego. Nie w tym cenowym przedziale. Nie będziecie mogli zamówić słynnej skóry Bridge of Weir, nie będzie opcji takiego drewna a o kabinie w kolorze nadwozia możecie tylko pomarzyć. Aha, jeśli waszym ulubionym kolorem jest czarny, to może tak. Taki dokładam mały głos w narodowej dyskusji a rzeczonym celebrytom wypomnę: zanim wam dana marka coś ufundowała, lataliście tym, na co was było stać. Więc wyciągać stare albumy i wspominać. Może wcale nie było tak źle, jak o tym dzisiaj skrobiecie.

Saab w ogłoszeniu - tutaj.

6 komentarzy:

  1. Wisi na ogłoszeniach od roku, albo dłużej. Sprzedający ciągle podnosi cenę i nic z tego nie wynika.

    OdpowiedzUsuń
  2. A to ciekawe, bo jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami sprawy wymagają czasu żeby przeniknąć do umysłów.

      Usuń
  3. Piękny. Ciekawe ile kosztuje eksploatacja takiego pojazdu (istotne ze względu na potencjalne przeznaczenie go na daily).

    OdpowiedzUsuń
  4. miałem 2.3 benzynę, właśnie takie nadwozie. palił do 12 litrów benzyny. prosty (dość) w obsłudze. może poza kasetą zapłonową, ale to zawsze w takim Saabie warto wozić. rozrząd sypie się w okolicach 350 tys km. więc w porównaniu do innych, nie jest nadmiernie problematyczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. 350 kkm? To można całe życie jeździć. W Alfie się zmienia co 60k. :( Zawsze mi się te modele podobały, muszę rozważyć przy zmianie obecnego auta. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń