czwartek, 8 grudnia 2016

Siła autorytetu. 18 000PLN

Kto z nas nie marzył o tym żeby kiedyś być jak... np. Gliniarz z Beverly Hills albo jakiś inny z tych bohaterów, którzy przemierzają bezkres ulic Los Angeles za kierownicą takiego pudełkowatego automobilu i mają oko na całą resztę.

Przyznam, że w swoim czasie zrealizowałem takie marzenie. Jeździłem kanciatym Chevroletem z 1986 roku i... faktycznie miałem oko na wszystkich. Czy może to oni mieli oko na mnie. Wóz w tamtych czasach dość się jednak wyróżniał a przy tym miał na sobie wgniecenia, które zjednywały mi sympatię okolicznej młodzieży i sprawiały, że kierowcy lśniących cacek bez zastanowienia wpuszczali mnie gdy chciałem zmienić pas ruchu.

Mercury w ogłoszeniu - tutaj.

2 komentarze:

  1. Nie wiem czy to sugestia pod wpływem "karbowanych" tylnych świateł, ale na oko wydaje się solidny jak W123 (ale pewnie tylko na zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można się zdziwić. w bezpośrednim porównaniu nieśmiało stawiałbym na Merkurego ;)

      Usuń