Gramy z Orkiestrą

środa, 28 grudnia 2016

Smutek na twarzy. 6 900PLN

Tak o tym modelu mówiono, głównie z powodu malutkich reflektorów przednich, których linia na dodatek lekko opadała ku bokom nadwozia. A może to takie złudzenie było. Alfa poprawiła ten detal ale co mają na to poradzić samochody pierwszej serii?

No co, nic nie poradzą i na ich miejscu, tych samochodów, wcale bym się tym postrzeganiem nie przejmował. 166 ma bowiem o wiele więcej do zaoferowania. Po pierwsze fantastyczną linię. Długi, wyciągnięty sedan prezentuje się zabójczo. A to jeszcze zanim zajrzymy do wnętrza. Z reguły obszyte skórą fotele, świetna architektura deski rozdzielczej. Zastanawiam się co tu się w ogóle może nie podobać. Chyba tylko te światła...

Alfa 166 w ogłoszeniu - tutaj.

3 komentarze:

  1. Większość czasu spędzamy jednak w aucie a nie na oglądaniu jego karoserii, z małymi wyjątkami. Dobrego samopoczucia nie zapewnia mi rozważanie co myślą przechodnie, może trochę :), tylko to co jest w zasięgu mojego wzroku i czucia, Alfa 166 to pod tym względem wzór dla popularniejszych w naszym interiorze marek. Linia Alfy jest fantastyczna, przedni pas, ok może mniej udany, i co z tego! Ten samochód ma swój styl, nie jak nowa Giulia która zunifikowała się stylistycznie z konkurencją, warto to docenić, takich aut jest coraz mniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie 166 wyglądała zawsze odpustowo. Nowa Giulia rozkłada ją na łopatki, choć kwintesencją sedana Alfy na zawsze w moich oczach pozostanie model 155.

    OdpowiedzUsuń
  3. Alez gdzie ten smutek! Przecie to byla sylwetka w ksztalcie klina w najlepszym wydaniu! Tatko sam taka jezdzil, w drugim wydaniu Jetty 1.3, rocznik 85... I co za PR w Polskiej kinematografii!!

    OdpowiedzUsuń