czwartek, 29 grudnia 2016

Zabawkowy. 59 800PLN

Chyba nie jestem jedynym, który nigdy nie przegapił okazji żeby zajrzeć do tzw. "zabawkowego". Pod tym hasłem, dla niewtajemniczonych, krył się sklep, w którym oczywiście można było kupić papier, klej i nożyczki ale były też... no właśnie, zabawki.

Nie wiem jak to dzisiaj wygląda, obawiam się, że miejsce zabawkowych zajęły w dużej mierze specjalistyczne supersklepy, w których jest pierdyliard ton plastiku i mnóstwo kolorów. Mnie zajmowały rzecz jasna najbardziej półki z modelami samochodów. A gdy tych brakowało to ewentualnie samoloty i czołgi. Aha, żołnierzyki też, ale to prędzej w kiosku "Ruchu". Myślę, że każdy zdrowy człowiek powróci do tych przeżyć kiedy stanie obok tego W124. Mi zwłaszcza podoba się radio Technicsa. A wam?

Mercedes w ogłoszeniu - tutaj.

2 komentarze:

  1. Mnie mama kupiła kiedyś Fiata Tipo - Majorette. Było to w łódzkim "Universalu". Jak go zobaczyłem, pomyślałem, że nie wyjdę ze sklepu bez niego...Uwielbiałem go, miał otwieraną tylną klapę, a na półce toczek i pejczyk:) Zanim się nim zaczynałem bawić, myłem trzy razy ręce...Dokładnie taki:
    http://www.carmodel.com/majorette/286/1-55/fiat/tipo/5875
    Mam jeszcze z Majorette Simcę Matrę Bagheerę. Autka z tej firmy były nie do zajechania i miały super resorowanie...
    Proponuję poświęcić jeden noworoczny temat/wątek modelikom aut, na pewno będzie duży odzew i wspomnień czar...byle z podanymi linkami. A ja mam w rękawie jeszcze m.in. Renault 5 Turbo (Corgi). Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś byłem chory i dostałem (ale chyba nie w nagrodę) S klasę firmy Norev, żółtą, taxi. wszystkie co ocalały mam pochowane w pudełkach. nie otwieram, nie pokazuję.

      Usuń