środa, 18 stycznia 2017

TEST OPON. 16 tysięcy kilometrów Weatherproof.

Nawet się nie zorientowałem a test opon Nokian Weatherproof trwa już prawie rok. Do pełnego roku brakuje jeszcze trzech miesięcy, ale testowy Citroen C5 przejechał w tym czasie 16 tysięcy kilometrów w najróżniejszych warunkach pogodowych. Dzisiaj - zima.

Pisałem dotąd o tym jak świetnie Nokiany radzą sobie na wodzie. Auto jeździło już w temperaturach pod 40 stopni na plusie i udało się zaobserwować, że nie opony nie wykazywały najmniejszych objawów pływania typowych dla zimówek, które na aucie zostały na lato. Aktualna zima dała szansę na poznanie zupełnie odmiennej twarzy fińskich opon. W końcu temperatury spadły już poniżej minus 20 stopni.
Poza niską temperaturą pojawił się też śnieg we wszystkich odmianach. Zmrożony, kopny, błoto pośniegowe. Jak w takich warunkach radzą sobie Weatherproofy? Ano zgodnie z nazwą. Powiem wam, że niejedna zimówka może się od nich wiele nauczyć. Nokiany wściekle gryzą śnieg a korzystanie z układów kontroli trakcji i ABS ograniczają do minimum. C5 to dość ciężki pojazd więc zauważalne jest wyjeżdżanie przodem np. na małych rondach z zalegającym błotem pośniegowym. No, ale to już czysta fizyka a moje spostrzeżenia biorą się wyłącznie z testowania czyli celowego doprowadzania auta i opon do skrajnych warunków pracy. W normalnej jeździe nie poczujecie najmniejszego dyskomfortu z jazdy na jednej oponie przez cały rok. To mogę wam zagwarantować.
Czy Nokian jest wyłącznie idealny? Otóż nie, przebyłem z tą marką sytuację reklamacyjną i okazało się, że sobie w takich warunkach radzą kiepsko. Zakupione opony w rozmiarze 14 cali miały od początku bicie. Zwróciłem je, firma je testowała i uparcie twierdzi, że są idealne. To martwi, bo sytuacja była ewidentna i komplet nadawał się tylko do wymiany. Upór Nokiana, na dodatek pracującego w Polsce z czeskiej centrali, nie doprowadził do niczego dobrego. Na aucie wylądowały Semperity, używane, i samochód jechał równiutko i bez najmniejszego drgnienia. Ten incydent położył się mocnym cieniem na niniejszym teście. Ucierpiały nawet długoletnie znajomości. No cóż, nie jestem tutaj po to, żeby wyłącznie słodzić. Chcecie wiedzieć jak jest, to ja wam to piszę.
Co nie zmienia sytuacji, że z kompletu na Citroenie jestem absolutnie, ogromnie i bezdennie zadowolony. To jeden z najlepszych możliwych wyborów oponiarskich w ogóle. Bez względu na podziały sezonowe. Mam tylko jedną radę, gdy po założeniu nowego kompletu czujecie bicie czy dyskomfort, natychmiast zwracajcie opony. Bezwarunkowo. Ja zapewne zbyt długo poczekałem, w nadziei, że się może ułożą, rozjeżdżą. To był błąd.

Marcin Suszczewski

4 komentarze:

  1. Nie wiem w ogóle po co te szopki z pseudo testami i to w dodatku opon jednej marki... Niech się tym zajmują ludzie typowo z branży...Od siebie dodam, że mam kolegę w oponeo.pl i z uporem maniaka wmawia mi, że nie żadne tam Micheliny, Continentale itp. tylko Hankooki !!! Jak ktoś kupi to zrozumie...Pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no po co, żebym sobie pojeździł darmo na oponach w zamian za to, że o nich napiszę. nie wiesz po co? ;)

      Usuń
  2. Ja kupile2 goodyeara allseasons. Szczerze odradzam. Opony strasznie głośne , wbrew temu co napisali na etykiecie 68dB. Moje subiektywne odczucie są glosniejsze os starych wyzabkowanych Faierstonow założonych z tylu na przud w odwrotnym kierunku! Opony reklamowałem przez dwa miesiące przedstawiciel niczego nie stwierdził,masz rację trzeba je było oddac zaraz po zalozeniu

    OdpowiedzUsuń